Hanuskowy ogród część 2

Powiedziało się "a" czas powiedzieć i "b":)
Mały dodatek do naszego ogrodu powstał dość spontanicznie- szukałem prezentu na urodziny żony, a podobno najlepsze prezenty to te zrobione własnoręcznie.
Długo myśleliśmy jak zagospodarować tą małą przestrzeń koło schodów- które swoją drogą też będzie trzeba kiedyś w końcu zrobić. Czy paleta z donicami, czy róża na pniu, czy może coś innego? W końcu pod nieobecność żony stwierdziłem, że spróbuję zrobić kwietnik.













Wiem, że idealny nie jest, prawdopodobnie robiąc go drugi raz zrobiłbym kilka rzeczy inaczej, ale ważne, że solenizantce się spodobał i w końcu na ogrodzie zaczyna jakoś wyglądać.

Dobrego wieczoru!:)

Paweł



PS. Tak wiem- płot też jest na liście robót "do zrobienia" :)

7 komentarzy:

  1. Blisko płotu, a jak się jakiś romantyk trafi?

    OdpowiedzUsuń
  2. sporo się zmienia :) fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. było super :) teraz zima nastała więc już spokojnie, ale wiosną pewnie będzie znowu z kopyta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetny pomysł z tymi kwiatami! Wygląda to naprawdę prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna skrzynka. Szkoda, że to już nie czas na kwiatki w ogrodzie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł. Kwiaty na takiej drabince prezentują się przepięknie.

    OdpowiedzUsuń